
Góry Kaczawskie to niepozorne pasmo górskie położone w Sudetach Zachodnich na terenie Dolnego Śląska. Bardzo często zapomina się o nich, ponieważ skrywają się w cieniu dużo okazalszych Karkonoszy oraz zdecydowanie popularniejszych Gór Izerskich oraz Rudaw Janowickich. Tymczasem górki popularnie zwane „Kaczawami” kryją w sobie niesamowite tajemnice i nie bez powodu od 2024 roku tworzą światowy Geopark UNESCO Kraina Wygasłych Wulkanów.



6 września mieliśmy okazję przekonać się na własnej skórze jak potrafią być piękne w jesiennej aurze i jak ciekawe miejsca można w nich odwiedzić. Mimo iż pogoda początkowo przywitała nas deszczowo, to wybraliśmy się na spacer ścieżką edukacyjną w Wąwozie Myśliborskim. Po drodze obejrzeliśmy wiekowe pomniki przyrody, przytulaliśmy się do drzewa życzeń, a także oglądaliśmy pobliskie skałki w rozmaitych kształtach. Naszym przewodnikiem był ponownie Pan Gniewomir Oblicki Karkonoskie Story, który umilał nam czas opowieściami o niezwykłej budowie geologicznej rejonu oraz bogatej faunie i florze. Musimy przyznać, że padający deszcz nie pozwolił nam cieszyć się tym miejscem w 100%, ale zobaczyliśmy m.in. jedyne na Dolnym Śląsku stanowiska bardzo rzadkiej paproci Języcznika Zwyczajnego, dla ochrony którego stworzono tam Rezerwat.









Popołudniu, podczas sobotniej wycieczki, wybraliśmy się również do Sudeckiej Zagrody Edukacyjnej w Dobkowie. Tam zwiedziliśmy z przewodnikiem wszystkie wystawy i ekspozycje. Dowiedzieliśmy się bardzo dużo o wulkanach, bo w końcu byliśmy w Krainie Wygasłych Wulkanów. Wielkim zaskoczeniem była dla nas możliwość skorzystania z platformy symulującej trzęsienie ziemi! Oprócz tego mogliśmy obejrzeć i dotknąć wielu eksponatów geologicznych z tego regionu i niezwykłe ciekawych minerałów. Elementem naszej wizyty tutaj miało być poszukiwanie agatów w Lubiechowej, ale niestety uniemożliwił nam to narastający deszcz. Okazało się jednak, że możemy skorzystać ze znalezionych już kamieni i samodzielnie nauczyć się je rozcinać oraz szlifować aby nabrały pięknego wyglądu.



















Na koniec udaliśmy się jeszcze na spacer i posiłek w pięknej Willi Greta w Dobkowie, niesamowitego domu ze 130-letnią tradycją. Jedzenie było pyszne, a sama willa otoczona jest przepięknym, wręcz magicznym ogrodem. Bardzo nam się tam podobało i chętnie powrócimy znowu, bo przecież nasze agaty czekają jeszcze aż je znajdziemy 🙂






Projektu Niedoceniane Góry Kaczawskie mógł zostać zrealizowany dzięki dofinansowaniu z budżetu samorządu Województwa Dolnośląskiego.
